Porządki w kontaktach


Gmail ma jedną brzydką cechę. Dodaje do książki kontaktów wszystkie adresy, na jakie zdarzyło mi się napisać. Po krótkim czasie liczba zapamiętanych korespondentów może przekroczyć pół tysiąca i więcej jak ma to miejsce u mnie.

Do porządków przyda się nowy menażer kontaktów. Podzielony na trzy kolumny ułatwia przemieszczanie się między kolejnymi wpisami, a integracja z Picasa pozwala w szybki sposób przypisać zdjęcia. Oczywiście to wszystko ma znacznie więcej zastosowań niż usuwanie nieznanych adresów, ale te przyszło mi do głowy w pierwszej kolejności.

Nowa wersja dostępna pod osobnym adresem z pewnością wkrótce zastąpi stary system zarządzania kontaktami. Wszystkie niemalże codziennie wprowadzane usprawnienia bardzo mnie cieszą, a tu warto przypomnieć sobie, na czym polega Cykl Deminga.

Podobne wpisy

Informacje i odnośniki

Dołącz do kompanii komentując, śledząc komentarze i linkując posty ze swojego bloga


Inne posty
Miblo.pl
Gmail jeszcze bardziej mobilny (IMAP)

Skomentuj

Napisz, co myślisz na ten temat. Możesz użyć podstawowego formatowania HTML.

Komentarze czytelników

Niestety dalej dziwie się, ze google pomimo swojej innowacyjności dalej nie wpadło na pomysł aby uskutecznić import plików vcard. Jest jeszcze jedna sprawa, zauważyłem, że google częściej daje, niż bierze np. Niemożna wczytać kontaktów z innych programów, w calendar niemożna dołączyć zewnętrznego pliku pomimo obsługi plików ical.

[...] zauważalną zmianą jest nowa książka adresowa. Podzielona na trzy kolumny podobnie jak ma to miejsce w Finder.app znacznie usprawnia szybkie [...]