Archiwum według kategorii: Ogólne

Po sesji

19 lip
19 lip 2007

Koniec sesji. Na te chwile beztroskie czekałem cały czerwiec i szczyptę lipca. W tym okresie strona została nieco zaniedbana tak jak i cała reszta moich zajęć. W chwili zdania ostatniego egzaminu miałem wrócić do aktywnego wpływania na swoje otoczenie. Nowe zadania i marzenia miały przebierać realnych kształtów.

Dwa tygodnie minęły, a ja owiewany delikatnie powietrzem z wentylatora lenie się. Ponad 30 stopni na dworze jest doskonałą wymówką na wszystko.

Na szczęście jutro jadę na wyczekiwane wczasy, a po powrocie ostro zabieram się za robotę. Malowanie kuchni, nauka języka VBA i poznawanie tajników MS Access, zapisanie się na siłownie, przeczytanie zaległych książek ze Świata Książki to tylko część rzeczy do realizacji w sierpniu, w porywach do września. Więc powodzenia życz mi.

Łona – Absurd i nonsens

08 lip
8 lip 2007

Nieco przespałem sprawę ale mimo wszystko warto podkreślić fakt. Łona we współpracy z Webberem po ponad dwóch latach wydał w marcu 2007r nową płytę Absurd i nonsens.

O ile nie lubię polskiego rapu to tą płytę muszę mieć.

Which Way Is Up?

04 lip
4 lip 2007

Dwa dni do ostatniego w tej sesji egzaminu, a tu Hadret jakieś gierki rozprowadza.

Dwa wymiary, mały ludzik i możliwość chodzenia w prawo, lewo oraz skakania, a godziny lecą. Połączenie platformówki i gry logicznej i po co mi jakieś efektowne wybuchy.

Which Way Is Up?

Which Way Is Up? (deb)

Radośnie przez miasto

15 maj
15 maj 2007

Bardzo lubię chodzić po mieście. Robię to często i o każdej porze. Spacery dostarczają mi wiele radości nie tylko z samej możliwości ruchu i zaczerpnięcia świeższego niż w domu powietrza. Często natykam się na ciekawych ludzi i śmieszne sytuacje, a może na odwrót.

Jednego dnia to już było za dużo. Ledwie po wyjściu z domu natknąłem się na rowerzystę i to bardzo oryginalnego. Jaskrawo pomarańczowa kamizelka, rower ?Ukraina? i wielkie słuchawki na uszach nie pozwalały mu zmieszać się z szarym tłumem.

Po wejściu do autobusu na początku cichy i wystraszony Pan o wyglądzie, co najmniej zeszłotygodniowym wraz ze swoim jamnikowatym psem postanowili dać prawdziwy pokaz swoich umiejętności aktorskich. Pies zwany Aleksandrem Kwaśniewskim miał przemówić do zgromadzonej publiczności, a skończyło się na radosnym szczeknięciu.

Wracając już po zmroku do domu natknąłem się na grupkę młodzieży w wieku około 18 lat. W chwili, gdy ich mijałem forsowali wysoki na dwa metry płot. Rozbawiony poprzednimi sytuacjami usiadłem na pobliskiej ławce ciekaw dalszych wydarzeń. Nie spodziewałem się jednak, że spędzę tam dobre 10 minut. Tyle właśnie zajęło jednemu z chłopaków zejście z ogrodzenia. Stał na samej górze podtrzymując się jedną ręką i starał zebrać krztę odwagi by podobnie jak koledzy skoczyć/zejść.

Naładowany pozytywną energią zakończyłem podróż przez miasto. Każda ciekawa scenka wywołuje radość na mej twarzy. Żałuje często, że nie mogę tego wszystkiego uwiecznić. Myślę jednak, że żaden aparat nie zdałby tu egzaminu, gdyż samo przygotowanie do zdjęcia trwa zbyt długo, a rzeczy dzieją się tak szybko.

Wpisy prywatne

27 kwi
27 kwi 2007

Strona trochę ostatnio zamarła, ale nie oznacza, że mi się nie chce już pisać.

Wpisy poufne w coraz większej ilości się pojawiają. Piszę o sobie i dla siebie. Nikt tego nie czyta i nie komentuje. Wszystko, co siedzi mi w głowie i sercu mogę wykrzyczeć/wystukać. Taki mój całkiem współczesny prywatny pamiętniczek.

Pamiętnik to wspaniała rzecz. Pozwala mi utrwalić to, co było dla mnie najważniejsze. Już po krótkim czasie nie pamiętam wielu szczegółów. Czytanie własnych zapisek to jak oglądanie zdjęć z dzieciństwa. Łezka się na wspomnienia kręci.

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+