Google Maps/Earth? Wchodzę w to
Nie jestem na bieżąco z nowościami. Wszyscy co mieli o tym napisać już napisali. Niemniej Google Earth jest tak niesamowitą aplikacją, że nie mogę sobie odpuścić przedstawienie jego nowych możliwości.
Google Earth w najnowszej wersji 4.3 beta staje się jeszcze bardziej interaktywne i trójwymiarowe.
Znaczna część zabudowy dużych amerykańskich miast ma stworzone modele 3D. Nie są to szare prostokąty tylko doskonale odwzorowane prawdziwe budowle.
Możliwe jest obejrzenie świata w różnych porach dnia i nocy. Można sobie sprawdzić jak będzie oświetlony nowo zakupiony dom rano czy wieczorem. Widać przesuwające się cienia oraz słońce ponad horyzontem.
Został wprowadzony znany już z Google Maps widok Street View.
Nie znajdziemy jednak już znanego z wcześniejszej wersji widoku ze starymi mapami. Kiedyś po nałożeniu odpowiedniej warstwy wyświetlały się na globie mapy historyczne. Teraz nie udało mi się tego znaleźć. Galeria>Rumsey Historical Maps.
Program jest w pełni w języku polskim.
Wraz z rozbudową środowiska 3D aplikacja życzy sobie coraz szybszego sprzętu i łącza internetowego. Na moim laptopie ze zintegrowaną kartą graficzną ruchy kamery nie są tak płynne jak bym sobie tego życzył, a przy 1GB ram wszystko mi się cięło.
Nie wiele więcej się rozpisując zachęcam do obejrzenia poniższych filmów, które jeszcze lepiej ukazują ogrom możliwości jaki stoi przed nami.
Oficjalna reklamówka Google
oraz ze strony Google Earth Blog.
Google Maps rozszerzyło za to plan podróży w wspomnianą wyżej usługę Street View. Paweł Wimmer słuszne zwraca uwagę, że “mapy i plany są pewną abstrakcją, z którą nie każdy sobie radzi, gdy przychodzi przełożyć je na widok za szybą samochodu”.















