Mediolan, miasto mody, dobrego gustu i dźwigów

26 paź
26 paź 2011

Mediolan! Czyli miejsce, do którego udaliśmy się na nasz weekend poślubny. Bilety wyhaczone na stronie Ryanair, tańsze o 50% od połączeń krajowych naszego PKS, w ciągu 1 h 25 min przeniosły nas na miejsce – do Bergamo. Z lotniska  dzieliła nas godzina jazdy autobusem do Mediolanu. Koszt przejazdu przewoźnikiem Autostradale to 15 EUR/osobę w dwie strony.

Autobusikiem dojechaliśmy do dworca głównego. Mediolańczycy nie znają pojęcia „nocnej komunikacji miejskiej”, toteż zafundowaliśmy sobie godzinną przebieżkę do hotelu :) HTL Corallo *** – to miejsce jakich wiele, choć miny kelnera każdego ranka przy śniadaniu bezcenne!

Co warto zobaczyć w Mediolanie? Na pewno budowaną przez ponad 500 lat katedrę – THIS IS A MUST! Następnie oszklony Pasaż Wiktora Emanuela (nie wszyscy wiedzą, że architekt zginął spadając z dachu budowli na dzień przed oficjalnym otwarciem). Wychodząc z drugiej strony pasażu wpada się bezpośrednio na La Scalę – jedną z najsłynniejszych scen operowych na świecie. Personalnie bardziej zainteresowało mnie zaparkowane pod budynkiem Ferrari :) La Scala – La Scalą .. a 200 metrów dalej znajdują się uliczki z najdroższymi butikami na świecie. Kolekcje Gucciego, Diora czy Moshino są na wyciągnięcie jedynych kilku czy kilkunastu tysiączków EURO .. Wyłożone na chodnikach różowe dywany  mają za zadanie ułatwienie trudu zakupów i życia :P Tańsze odpowiedniki znanych marek można znaleźć w China Town.

Castello Sforzesco – „Za panowania Lodovica Sforzy (najsłynniejszego przedstawiciela rodu, którego kochanką była dobrze nam znana i uwieczniona na obrazie pt. „Dama z łasiczką” przez samego Leonardo da Vinci – Cecylia Gallerani) był jednym z najpotężniejszych, najbardziej luksusowych i znanych z bogactwa dworów renesansowej Europy. Ponadto Sforzowie, chcąc wyznaczać nowe trendy w architekturze i sztuce, do wykończenia zamku zatrudniali najznakomitszych artystów renesansu – Bramantego i Leonarda da Vinci”. To kolejne miejsce na turystycznej mapie Mediolanu. UWAGA! Trzeba mieć się na baczności przed czarnoskórymi sprzedawcami tęczowych opasek czyhającymi przed wejściem do zamku. Hasła „Poland and Africa are friends, Your wife is so beautifull, Give me one million .. etc” to popularne chwyty reklamowe .. :)

Cimitero Monumentale – cmentarz, a właściwie super-cmentarz, pełen bogatych kilkupiętrowych krypt, nagich, piersiastych rzeźb, ramek ze zdjęciami „z życia codziennego” (np. z gołą klatą), aniołów ujętych w tkliwych i czułych sytuacjach, grobów przypominających piramidy i wiele , wiele innych ..

Dla głodnych i spragnionych polecam dzielnicę Navigli – imprezowo – restauracyjne zaplecze Mediolanu. Wieczorem dostępne są tam „happy hour”, przy opłacie około 7 EUR można zjeść do woli.

Ale nie o to chodzi w Mediolanie .. Najważniejsza jest atmosfera: roześmiani ludzie na ulicach, brzęczenie dziesiątek skuterów, zapach Lavazzy i Tiramisu, smak Martini i parmezanu ..

Tags: , ,
  • http://wojciech.ignaczewski.net Wojciech

    Cóż mogę dodać? Mi się strasznie podobało. Intensywne trzy dni, po których wypadało wziąć dodatkowe kilka dni urlopu w celu dojścia do siebie. :)

  • marcin s.

    wiedzę, że dopadli was czarni przyjaciele uszczęśliwili was sznureczkami na rękę ;)

    • http://wojciech.ignaczewski.net Wojciech

      „Poland and Africa are friends”

      Potem słyszeliśmy z jego ust jedynie „5 euro, 5 euro”. Gdy dostał jeden coś burknął i poszedł.

      Przez kolejne dni znacznie sprawniej szło nam ich spławianie.

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+