Pożar w ThePlanet
W wyniku spięcia i eksplozji transformatora w największej prywatnej firmie hostingowej ThePlanet w ostatnią sobotę doszło do pożaru. Centrum bazodanowe H1 w Houston/USA skupią łącznie około 9000 serwerów wirtualnych i 7500 klientów. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a żadne dane danie nie uległy zniszczeniu.
Po co o tym piszę? To bardzo proste. Serwer, na którym stoi ten blog znajduje się w Data Center ThePlanet w Houston. Potencjalnie, więc byłem narażony na strawienie przez ogień.

Czy to oznacza, że nie warto lokować swoich stron w USA? Skądże. Każdy taki obiekt jest narażony na pożar, zalanie i wszelkiego rodzaju kataklizmy z zamachami terrorystycznymi włącznie. Na szczęście zwykle są dobrze zabezpieczone, co w efekcie końcowym sprawia, że tak jak wyżej żadne dane nie zostają utracone.
Mimo wszystko warto pomyśleć o dokonywaniu raz na jakiś czas backupu. Przecież nie tak dawno temu, bez udziału czynników zewnętrznych miałem okazję przekonać się o bólu, jaki niesie utrata danych. Wystarczyło, że dysk twardy na Uniwersytecie Wrocławskim odmówił posłuszeństwa. Na szczęście były dokonywane raz na jakiś czas zrzuty plików i sprawnie udało się przywrócić stronę.
Backup przydaje się także w przypadku popełnienia samemu błędu. Popsucia bazy MySQL czy też usunięcia zawartości katalogu.
W panelu administracyjnym Site5 kopii bezpieczeństwa dokonuje się bardzo prosto. Wystarczy wejść w SiteAdmin/cPanel > Web Site Tools > Backup Management i odpowiednio pobrać zrzut dzienny plików, bazy SQL oraz adresy e-mail. W razie problemów taką kopie bezpieczeństwa się uploaduje za pomocą formularza poniżej.
Jestem jednak ciekaw jak ThePlanet zachowało by się w przypadku utraty danych? Straty poniosłoby wiele przedsiębiorstw zarabiających w internecie.
Żródło: WebHosting






































Nasi klienci nie są zbyt szczęśliwi tym faktem. Niektórzy myślą że problem zostanie rozwiązany w przeciągu 24 godzin - http://www.dilettantemusic.com.