Puf!
Jak iluzjonista w obłokach dymu wyskakuje na scenę. Ostatnio nie wiele pisałem, ale koniec tego. Sesja zaliczona, kuracja lekowa w okresie choroby zakończona, kilka spraw wyjaśnionych. Mogę skupić się na pisaniu.
Patrząc się po wielu innych blogach to w ostatnim czasie nie tylko ja miałem kryzys literacki. Taka pora roku. Czuje się usprawiedliwiony.
Z tego wszystkiego przespałem pierwsze urodziny tej strony. Miały one miejsce 24 lutego. Kiedyś sobie planowałem, że zrobię jakieś podsumowanie, a tu nuci. Trzeba będzie nad tym popracować. Na szczęście weekend się zbliża.
W najbliższym czasie postaram się opisać moje przygody z ostatnio zakupionym Airport Express, więc gdyby za miesiąc nic się nie pojawiło proszę mnie szturchnąć.














