Skype for Linux
Wpis został opublikowany 4 lata 10 miesięcy i 22 dni temu. Zawarte poniżej informacje mogą być nieaktualne
Słuchawki ze sprawnym mikrofonem są od bardzo dawna nieodzowną częścią mojego komputera. Każdego dnia z nich korzystam, lecz tylko do słuchania muzyki, a mikrofon… właściwie nie pamiętam, że go tam mam. Swego czasu nawet zainwestowałem w droższy sprzęt firmy Plantronics .Audio 90.
Mikrofon jest mi przydatny tylko w komunikatorach głosowych takich jak Skype. Ten drobny program był chyba najczęściej instalowany, a następnie kasowanym przeze mnie softwarem. Największy swój renesans na moim dysku przeżywał w chwili upowszechnienia się SkypeOut. Usługa pozwalająca dzwonić na normalne numery telefonu doskonale się sprawdzała przy próbach połączenia z bardzo zajętą linią. Skype znacznie szybciej wybierał numer telefoniczny i sprawniej można go było powtórzyć.
Ostatni rok Skype był u mnie w niełasce. Tyle właśnie czasu korzystam z Ubuntu. Skype pod platformy Unixowe prosił o rozstrzelanie. Problemy ze stabilnością działania, i paskudny wygląd skuteczne mnie odrzucał.

Blisko miesiąc temu doczekałem się drobnego przewrotu. Pojawił się Skype 1.4 w wersji pod Linux. Według programistów została od początku przepisana znaczna część kodu. Jakość wykonywanych połączeń jest zaskakująco dobra. Sam program całkowicie zmienił wygląd na bardziej estetyczny, uproszczony i podobny do tego z Mac-owej wersji komunikatora.
Nowa wersja programu choć znacznie poprawiona ma bardzo duże straty względem swojego Windows-owego odpowiednika. Pojawiły się także głośne słowa krytyki z powodu dalszego braku wideo konferencji, na co już chwilę potem na blogu twórców pojawiła się informacja o bliskiej implementacji kamer.
Tak sobie piszę, a chętnie bym z kimś pogadał. Niestety wśród grona znajomych mało popularny jest mikrofon, a w dobie darmowych rozmów komórkowych potrzeba korzystania ze Skype nie jest taka duża. Na chwilę obecną mogę poszczycić się całymi trzema kontaktami, z czego jeden to, bot do testowania jakości dźwięku. Skype Me!

Pingback: Wojciech Ignaczewski - » Po polsku Skajp