Ciepła kołdra
Dawniej, byłem znacznie bardziej leniwy niż obecnie. Często zostawałem sam w domu i miałem do wyboru zejście do kotłowni, napalić w piecu w celu ogrzania mieszkania lub siedzenie w chłodzie ? tak mniej więcej 15-17 stopni Celsjusza. Z całą rozwagą wybierałem tą drugą wersje wychodząc z założenia, że zaraz idę spać, a jak wstanę to będę się martwił.
Jedną z nielicznych przyjemności, jaką w takich chwilach doświadczałem był moment wejścia pod rozgrzaną kołdrę. Wyciągałem na chwilę grzejnik olejny i po jego ogrzaniu okładałem go kołdrą. Rewelacyjne uczucie zanurzyć się w taką cieplutką pierzynę.
Nie robiłem tak od bardzo dawna. Zrobiłem się nieco bardziej systematyczny i zorganizowany, talerze w zmywaku nie leżą przez tydzień, a w domu cały czas jest ciepło. Wczoraj jednak, postanowiłem zrobić sobie dzień laby. Po powrocie wieczorem do domu ze świadomością, że z samego rana wyruszam do pracy wyciągnąłem grzejniczek z powrotem. Szkoda, że na co dzień nie mam tak ogrzanego łóżka.
Start Slide Show with PicLens Lite














































od czasu kazdy ma ochotę na odrobinę laby, być cały czas zorganizowanym-koszmar. humor dopisuje tak trzymaj